środa, 13 stycznia 2016

Pechowy tydzień ><

Hej! Tak długo zbierałam się na napisanie posta... i jest! Dzisiaj za dużo nie napisze, bo pisze jedna ręką ;c
dużo opowiadania, ale powiem tyle ze wczoraj na jeździe pani dala mi humorzastego Huga, konika polskiego ... wszyscy próbowali założyć mu kantar,  jednak nikomu się nie udało. Po wielu próbach mi udało się do niego podejść, czyścilam go, stał dosyć grzecznie, ale nagle się czegoś przestraszył, uniósł do góry przednie nogi, wyciągnął głowę.... i hap! Chciał mnie ugryźć, szybko odsunelam rękę ale zdążył skubnąć w lewego kciuka ;--; pospiesznie ściągnęłam rękawiczke, widziałam tylko okrwawiony palec, pobiegłam do pani, pani zalecił mi plastrem i poszliśmy na jazdę. Mimo uciążliwego bólu jakoś dałam rade, po jeździe zdjęłam rękawiczke, pod paznokcie zauważyłam małego krwiaka, paznokieć był cały w krwi, a palec cały spuchniety... mama stwierdziła, że pojedziemy to skontrolować ba odział ratunkowy, lekarka mi to odkazila, założyła opatrunek, jeszcze czekał mnie rentgen :'( Szczena latala mi jak głupia. We wnętrzu nic nie uległo zmianom, ale rana powierzchowne jest duża ;x palec boli, dzisiaj nie szłam do szkoły bo jechałam o 9:30 do lekarza, a ze go nie zastałam jechałam jeszcze o 12. Dostałam szczepionkę na tężca, ale że odczuwa się po tym ból mięśni, dopiero wróciłam, nie warto mi było iść na nie cała jedna lekcje. W poniedziałek miałam jęczmień i oko mnie bolało jak nw ;v wtorek Paluch,  a teraz szczepionka -> PECHOWY TYDZIEŃ!
Wiecej nie pisze, nie długo pojawi die ciekawszy post :) pozdrawiam! I chociaż wam życzę szczęścia :* a zdj. Z lata, z terenu ;3

6 komentarzy: